Special Forces, serwery i hacking

Ten jest pełny, ten ma lagi, na tamtym ktoś używa kodów, czego nienawidzę osobiście bardzo, bo powoduje to niszczenie flory i fauny wszyscy tej kultowej grze. Nie inaczej jest ze Special Forces. Postanowiłem stoczyć partyjkę na wybranej losowej mapie… Na dziesięć dostępnych serwerów jeden niestety był pełen, a reszta niespodziewanie pusta, czego znieść nie dało się tak łatwo i frywolnie.

Potrzebowałem trochę czasu na znalezienie miejsca do gry, co nie jest łatwe gdyż zajęte wszystkie kąty sprawdzają policjanci pod postacią wybranych z zespołu EA administratorzy, jeśli Ci drogi graczu nie wiadomo tego, ale gdy już pojawiłem się na polu bitwy wstąpił we mnie wzniosły duch walki i przyjemność z bycia tym lepszym na mapie i skilowania oraz ownowania po kątach jak to się nikomu nie śniło. Marzeniem mym jest powtarzanie tej boskiej komedii, co rano, bo kocham życie i jestem świadomy swojej wartości i co dzień się uczę z numerem pierwszym w szkole życia, liczba nowości pozytywnie mnie zaskoczyła – nie ocenia się książki po okładce. Nie minęło jednak wiele czasu, a musiałem wyłączyć grę. W niektórych momentach gra serwuje slide-show zamiast porządnej zabawy.

Wystarczy wejść gdzieś, gdzie jest dużo różnorodnych obiektów (i paru innych graczy), a wszystko zaczyna chodzić skokowo jak Terminator z pierwszej odsłony. Niemniej polecam to rozszerzenie i sam strach przed hakerami nie powinien nas odstraszać.

Posted by admin on May 5 2009 in Informacje

No Responses to “Special Forces, serwery i hacking”

Leave a Reply

Please leave these two fields as-is:

Protected by Invisible Defender. Showed 403 to 8 bad guys.